bardzo słaby
(ocena z dnia 19.03.2026)
Gdyby tylko dało się dać 0 gwiazdek to właśnie tyle należałoby się tej Szkole Jazdy chociaż sama nazwa "szkoła" jest tu dużym niedopowiedzeniem, bo w szkole się uczy, u Pana Konrada nie uczy się niczego.
Cena kursu nie jest wcale kusząca, raczej wypada podobnie jak inne szkoły. Kierując się zasadą tanio, szybko lub dobrze, nie dostajemy tu niczego. Na kolejne jazdy czeka się tygodniami, bo grafik Pana Konrada jest wypełniony po brzegi i posiada tylko jeden samochód. Tanio, już wspominałam wcześniej. Dobrze, to jest największy problem. U Pana Konrada płacimy za godzinę, nawet nie, przebywania w samochodzie, nie za naukę, bo do instruktora panu jest bardzo daleko. Wszystkiego uczymy się na własnych błędach, „instruktor” nie mówi nam jak powinniśmy wykonywać manewry, ani czego możemy się spodziewać na egzaminie państwowym. Jest to prawdopodobnie część modelu biznesowego Pana właściciela, bo nie uczy rzeczy, po czym oblewa egzamin wewnętrzny za nieznajomość właśnie ich. Dopiero na egzaminie wewnętrznym dowiadujemy się jak powinniśmy manewry wykonywać. Inną sprawą, że dla Pana Konrada ważniejsze jest, żeby jechać szybko, jeździć jak piraci drogowi, niż jeździć dobrze i dokładnie. Jeśli Pan tak jeździ samochodem to jego sprawa, ale zdecydowanie nie powinno się podawać dalej takich nawyków, a już na pewno nie ich uczyć.
Pomijając aspekty nauki, bo nie powinno się tej działalności oceniać w tych kategoriach. Jeśli płacimy za jakąś usługę, chcielibyśmy, żeby była wykonana dobrze. Chyba największym problemem jest właśnie wykonywanie usługi za którą Panu Konradowi się płaci. Prawie każda z jazd zaczyna się po czasie. 5 minut lub więcej co po dodaniu daje dość dużo czasu. Kończą się też wcześniej, bo zazwyczaj 10 minut przed czasem. Pan Konrad dodatkowo w czasie jazd załatwia prywatne sprawy w różnych sklepach, na stacji benzynowej, przewozi inne osoby pojazdem nauki jazdy w czasie trwania zajęć. Ostatecznie kilka godzin kursu spędzone jest na siedzeniu w samochodzie i czekaniu pod marketami, na stacjach, na powrót Konrada, co z pewnością jest bardzo pomocne w nauce. Pozostawiam do oceny innych czy chcą płacić wcale nie małe pieniądze za to, żeby móc zostać szoferem Pana Konrada czy raczej wolą przeznaczyć ten czas na faktyczną naukę jazdy w innej szkole. Jedną kwestią są pieniądze a drugą szacunek do innej osoby czyli absolutne minimum - wykonywanie pracy za którą Panu zapłacono. Pan chyba zapomina się w czasie kursu, bo właściwie ciągle prowadzi rozmowy przez telefon, nie za bardzo zawracając sobie głowę kursantem i tym co robi. Do tego, nie wyobrażam sobie, że w ogóle powinno się to zaznaczać, ale Pan opowiada sprośne historyjki, wypowiada się wulgarnie, potocznym słownictwem, przeklina nieustannie. Wydawałoby się, że nie należy edukować dorosłych ludzi o istnieniu rejestrów językowych czyli, że to co może i jest na miejscy pod tak zwaną „budką z piwem” to zdecydowanie nie powinno mieć miejsca w relacji instruktor- kursant, albo, bardziej odpowiednio w tej sytuacji usługodawca-usługobiorca.
Warto też wspomnieć, będąc przy temacie usług, że za kurs zapłacony gotówką płacimy mniej niż za opłacony kartą, jazdy dokupuje się za gotówkę i nigdy nie otrzymamy paragonu. To jest już kwestia do wyjaśnienia z urzędem skarbowym i życzę powodzenia w razie kontroli. Do rozważenia jest zdecydowanie anonimowe wspomnienie o tym urzędowi, że Pan Konrad nie wystawia paragonów, na pewno chętnie to sprawdzą.
Tym samym pozostawiam do rozważenia, czy chcemy zmarnować duże pieniądze na zabawianie pseudo-przedsiębiorcy czy udać się do prawdziwej szkoły i nauczyć się jeździć.
Całe szczęście w moim przypadku po „kursie” u Pana Konrada trafiłam do innej szkoły gdzie przez 6 godzin nauczono mnie więcej niż przez 20 w „szkole” Snajper i tylko przez dokupione jazdy udało mi się za pierwszym razem zdać egzamin państwowy. Wspomnę tylko na koniec, że z wystawieniem opinii trzeba było czekać do po egzaminie państwowym, bo jak sam Pan mówił „Chodzi sobie do WORDu i sprawdza kto ma egzamin, on zna egzaminatorów” co brzmi jak zastraszanie ludzi i jak jedyne wyjaśnienie dlaczego ma jeszcze tak dobre opinie w internecie. Omijać i unikać, jeśli nawet przejdzie to Państwu przez myśl, to z szacunku dla samego siebie i swoich pieniędzy nie zostawać szoferem P. Konrada.
Egzamin na prawo jazdy zdany za 1 razem
bardzo dobry
(ocena z dnia 17.03.2025)
Wyjątkowe ,indywidualne ,profesjonalne podejście do kursanta. Osobiście jestem przeogromnie wdzięczna za poświęcony czas w przygotowaniu do egzaminu państwowego ,który został zwieńczony sukcesem . SZKOŁA NAUKI Jazdy " SNAJPER " w Wałbrzychu polecam wszystkim ,którzy chcą spełnić swoje marzenia i z uśmiechem szczęścia lub jak w moim przypadku łzami szczęścia zdać egzamin pozytywnie .